Koniec wykupów po wysokich cenach
Iza bogus (mbo.pl)
2009-08-12
W ubiegłym roku rynek wykupów menedżerskich w całej Europie zmalał gwałtownie z powodu kryzysu oraz braku dostępności do finansowania. Skończyła się era akceptacji wysokich cen przez kupujących. W tym roku wyceny wydają się z kolei zbyt niskie dla sprzedających. Na rynku panuje atmosfera wyczekiwania. W jakim miejscu spotkają się oczekiwania nabywców i sprzedających? Czy to koniec wysokich cen na rynku wykupów ?
Rynek wykupów menedżerskich, w Polsce w 2008 r. pod względem liczby transakcji zmalał prawie o połowę (z 40 do 26) w porównaniu do rekordowego 2007 (dane serwisu mbo.pl ). Pod względem wartościowym - aż o około 70% - z 122,3 mld do 314 mln euro. Ta wartość najdobitniej pokazuje, że nie tylko liczba transakcji się zmniejszyła, ale i wyceny firm były niższe. Jednak zdaniem specjalistów, ubiegłoroczne transakcje były realizowane i tak jeszcze stosunkowo po wysokich cenach, choć kryzys szalał już od września.
– Transakcje realizowane w 2008 r. były negocjowane często wcześniej, gdy oczekiwania sprzedających były bardzo wysokie. Dlatego współczynnik relacji ceny do zysku dla transakcji wykupów w Europie Zachodniej wynosił w 2007 r. 18,2, a rok później wciąż utrzymywał się na wysokim poziomie 16,9. Tak więc zeszłoroczne wyceny wciąż były charakterystyczne dla czasów dobrej koniunktury – wyjaśnia Tomasz Stamirowski, prezes AVALLON MBO FUND.
Analizując dane dotyczące transakcji wykupów w ostatnim dziesięcioleciu, widać jak na dłoni, że Europejski rynek rósł systematycznie od 2000 r. zarówno pod względem ilości jak i wartości transakcji. W 2000 r. startował z pułapu 74 mld euro, aby w ciągu 7 lat urosnąć o ponad 100 mld, osiągając w 2007 r. rekordową wartość 178 mld euro. Liczba transakcji zwiększyła się ze 113 w 2000 r. do 1525 w roku 2007.
Natomiast w 2008 r. zarówno liczba jak i wartości transakcji spadła do najniższego poziomu od 10 lat. Tak gwałtowny spadek wyraźnie pokazuje, że zmiana trendu na rynku kapitałowym ma istotny wpływ na liczbę transakcji. Wiele osób wskazuje, że powodem tego spadku aktywności był brak akceptacji dla wysokich cen. Ale czy tylko wysokie oczekiwania co do ceny miały wpływ na spadek liczby transakcji? Specjaliści zwracają uwagę na powszechne w tym czasie problemy ze zdobyciem finansowania. – Od września ubiegłego roku praktycznie załamał się dostęp do finansowania dłużnego dla firm, chcących przeprowadzić transakcję wykupu. Banki nie tyko wykazywały dużą awersje do ryzyka w tego typu transakcjach, ale przede wszystkim, na rynku bankowym, brakowało środków finansowych z których mogłyby one być realizowane – mówi Tomasz Stamirowski.
Ekonomiści jak mantrę powtarzają starą prawdę, że czasy kryzysu, to okres wzmożonych fuzji, przejęć i wykupów. Z powodu zadłużenia i kłopotów z płynnością firmy pilnie potrzebują kapitału, a ich właściciele, wcześniej nie mając w planach sprzedaży części swoich akcji, zaczynają rozglądać się po rynku za inwestorami. Wszystko wskazuje więc na to, że ten rok powinien być znacznie lepszy pod względem liczby transakcji. Rzeczywistość jest jednak inna, bowiem teraz z cen niezadowoleni są sprzedający. - Obecnie niewiele transakcji jest domykanych, bowiem wszyscy czekają na zmiany w wycenach firm – mówi Renata Grzywacz, dyrektor Departamentu Finansowania Projektów Inwestycyjnych w ING Banku Śląskim. - Na początku tego roku ceny się urealniły, ale dla wielu sprzedających, są one teraz z kolei, zbyt niskie. Rynek więc czeka, aby spotkały się oczekiwania sprzedających i kupujących – wyjaśnia Renata Grzywacz.
Czasami w kryzysie – tak jak to było w latach 2001-2003, właściciele są skłonni sprzedać firmę za przysłowiową złotówkę, byleby pozbyć się kłopotu. Z takiej szansy skorzystał Luis Amaral wykupując Eurocash S.A., największego obecnie dystrybutora dóbr FMCG w Polsce, oraz Robert Leńko wykupując Fabrykę Dywanów Kowary S.A. Czy i obecny kryzys przyniesie takie okazje? Tego nie można wykluczyć, ale warto pamiętać, że duża niepewność na rynku sprzyja aktywnym menedżerom, którzy jak nikt inny znają swoje firmy zarówno z tej dobrej jak i gorszej strony. Jednak to oni najszybciej potrafią dostrzec szanse rynkowe dla swoich branż.
Nasz kraj od kilku już lat pozostaje liderem w Europie Środkowo-Wschodniej zarówno pod względem liczby jak i wartości transakcji wykupów menedżerskich. Według danych instytutu The Centre for Management Buy-out Research, rejestrującego największe transakcje, polski rynek osiągnął w 2008 r. wartość 806 mln euro z zarejestrowanymi 13 transakcjami. Na drugim miejscu znajdował się rynek czeski, jednakże w porównaniu do Polski jego wartość była znacznie mniejsza i wynosiła 225 mln euro. Nie dziwi więc fakt, że polscy bankowcy upatrują w rynku wykupów menedżerskich dużej przyszłości. - Naszym zdaniem Polska jest obiecująca dla wielu zachodnich inwestorów, którzy dysponują kapitałem na wykupy. Jest to dla nich również okres szukania okazji. Wiele transakcji, które w ubiegłym roku zostały zapoczątkowane, moim zdaniem, w najbliższych miesiącach, mają szansę się zmaterializować – zapewnia Renata Grzywacz.
- Duży wpływ na wyceny firm będzie miała sytuacja na rynkach giełdowych. Jeśli utrzyma się obecny trend wzrostowy i zapoczątkowana zostanie nowa długotrwała hossa, to spadek cen na rynku wykupów może mieć charakter krótkotrwały. Z drugiej strony wiele wskazuje, że w realnej ekonomii kłopoty w Polsce będą narastać, o czym może świadczyć chociażby ostatnia prognoza ministerstwa finansów w zakresie wzrostu PKB w roku przyszłym na poziomie 0,5%, co na pewno będzie miało wpływ na wyceny spółek – ocenia Tomasz Stamirowski.
powrót do poprzedniej strony




